Wspomnienia z pielgrzymki
12.09.2022
Po całonocnej podróży dotarliśmy na poranną Eucharystię w najważniejszym chorwackim sanktuarium maryjnym - chorwackiej Częstochowie, zlokalizowanej w malowniczej wiosce Marija Bistrica. Jest to miejsce otoczone głębokim kultem i związane są z nim liczne legendy, koncentrujące się wokół cudownej figury Matki Bożej Bystrzyckiej, która przetrwała zarówno najazdy Tatarów jak i pożar świątyni.
Spotkawszy się z chorwacką Czarną Madonną wyruszyliśmy do tętniącej życiem stolicy kraju - Zagrzebia. Miasto wciąż odbudowuje się po gwałtownych trzęsieniach ziemi, które miały miejsce w 2020 roku i spowodowały zniszczenie budynków oraz infrastruktury. Uszkodzeniu uległa także Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, z pięknymi wieżami oraz kamiennymi rozetami, którą z tego powodu mogliśmy podziwiać jedynie od zewnątrz.
Pomimo zniszczeń Zagrzeb pozostaje centrum kulturowym, naukowym i społecznym Chorwacji. Wśród wąskich uliczek i kolorowych domów spaceruje wielu turystów, przeciągniętych urokiem miasta oraz jego historią, naznaczoną wspomnieniami wojny w Jugosławii.
Stolica tętni życiem, jednak nieobecna jest w niej (tak często wyczuwalna w dużych miastach) atmosfera nerwowości i pośpiechu. Niewątpliwie jednym ze słów, które pozostanie w pamięci uczestników pielgrzymki, jest zwrot polako, polako, nie mający wiele wspólnego z Polakami, a oznaczający tyle co powoli, spokojnie. Zagrzebianie spokojnie piją kawę (która jest świetna!), spokojnie pracują przy tejże kawie i spokojnie robią zakupy na miejscowym targu, w cieniu charakterystycznych czerwonych parasoli.
13.09.2022
We wtorek przybyliśmy do położonego nad Adriatykiem Splitu, zwanego stolicą Dalmacji. Najważniejszym zabytkiem miasta, znajdującym się na Liście Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, jest pałac cesarza Dioklecjana (ok. III/IV wiek). Imponujące pozostałości murów budowli tworzą fascynującą ścieżkę uliczek, placyków i pomieszczeń, w ramach której można nabyć pamiątki, pogłaskać błąkające się pomiędzy ścianami koty, zwiedzić muzea rekonstruujące oryginalną postać siedziby lub posłuchać gry na misach.
Zapoznawszy się z tym niesamowitym pomnikiem historii, udaliśmy się na Mszę Świętą w Kościele św. Franciszka, a następnie wyruszyliśmy do głównego celu naszej pielgrzymki: Medjugorje.
14.09.2022
Objawienia w Medjugorje wciąż trwają. Z szóstki wizjonerów, którzy na początku objawień byli zaledwie dziećmi, troje spotyka się w ten sposób z Matką Bożą codziennie, podczas gdy druga połowa raz do roku. Miejsce przenika atmosfera radości, modlitwy i głębokich wzruszeń. W pierwszym dniu naszego pobytu wybraliśmy się na Wzgórze Objawień - kamieniste wzniesienie, na którym to dzieci pierwszy raz dostrzegły Maryję. Wspinaczka w słońcu, po nierównym podłożu i w otoczeniu grup pielgrzymów z całego świata jest wymagająca, ale fizyczny trud pozwala na pogrążenie się w rozmyślaniach i doświadczenie w pełni niezwykłych uczuć, które wywołuje droga na szczyt. Tam natomiast strudzonych wędrowców oczekuje posąg Matki Bożej Królowej Pokoju.
Na Eucharystię udaliśmy się do Matczynej Wioski – miejsca, w którym zaniedbane lub samotne dzieci mogą doświadczyć pomocy i otrzymać wykształcenie.
15.09.2022
Drugi dzień w Medjugorje oznaczał drugie wzgórze – Križevac - na szczycie, którego w 1934 roku z okazji 1900 rocznicy ukrzyżowania Chrystusa wzniesiono ogromny betonowy krzyż. Podczas wchodzenia po kamieniach oddawaliśmy się kontemplacji Męki Pańskiej, uczestnicząc w drodze krzyżowej. Podejście jest jeszcze bardziej wymagające niż Góra Objawień. Wędrując po tejże górze życie oddał oj. Slavko Barbarić - franciszkanin, jeden z opiekunów duchowych świadków objawień. Wiele osób decyduje się tutaj na wspinaczkę boso, chociaż kamienie bywają szorstkie i wystające. Nietrudno o nieprzyjemne wypadki związane z upadkami czy przemęczeniem.
Pomimo wszystko ta podróż wydaje się warta trudu. Widok masywnego krzyża na szczycie, odcinającego się bielą na tle nieba, a potem mozolne schodzenie w dół ku codzienności, daje człowiekowi szansę na zdystansowanie się i znalezienie w sobie bożego pokoju.
Po wejściu na wzgórze udaliśmy się do Mostaru - miasta tradycyjnie podzielonego na dwie części: chrześcijańską i muzułmańską. Obecne tu silne wpływy tureckie sprawiły, że kultura mostarska przypominać nam może kulturę bliskowschodnią. Podczas pobytu mieliśmy szansę na zapoznanie się z orientalnymi stylami architektonicznymi, zobaczenie meczetu oraz skosztowanie lokalnych smakołyków (jak burek, kawa po bośniacku czy lokum i chałwa), a także wzięcie udziału we Mszy Świętej.
16.09.2022
Po porannej Eucharystii udaliśmy się podziwiać przepiękną naturę w Parku Jezior Plitwickich - wyjętym jakby z bajki miejscu pełnym skał krasowych, wodospadów i jezior; wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przepływająca z Jezior Górnych do Jezior Dolnych woda jest czysta, pełna ryb i ma piękny turkusowy kolor. Podczas naszej wycieczki, mieliśmy okazję również płynąc promem i chociaż zaczynał padać deszcz, Jeziora Plitwickie nie traciły na uroku.
17.09.2022
Ostatni dzień naszej pielgrzymki przeznaczyliśmy na zwiedzanie Budapesztu. Zabytkowa architektura, niesamowite mosty i lody układane w kształt róży, to charakterystyczne punkty wycieczki. Wiele czasu poświęciliśmy na zwiedzenie Bazyliki św. Stefana, patrona Węgier, w której znajdują się jego relikwie - dłoń króla. Po Eucharystii w kaplicy przy bazylice i podziękowaniu za naszą podróż, przyszedł czas na długą drogę do domu…
Uczestniczka pielgrzymki